Cześć i czołem, Hidden Sword pod stołem, hłe hłe. Witam najbardziej cierpliwych graczy w tej części Europy, którzy czekają na Almorę. Oczywiście wciąż do zrobienia w grze jest dużo, ale zaczynam zbliżać się do momentu, gdy jest tego mniej niż więcej. Od ostatniego czasu zdążyłem się przeprowadzić, wydać inną grę, czy przylecieć na święta do Polski – działo się dużo… pracowałem przez jakiś czas nad edycją ścieżek w grze – do tworzenia rzek, oraz tras w lesie – niestety efekty wciąż są niezbyt zadowalające (tekstury się „rozciągają” co nie wygląda najpiękniej), więc na razie ten element pominąłem – bez sensu tracić dni na coś, co jest tak naprawdę w tej chwili mniej potrzebne – popierdółki graficzne mogę sobie przecież dorabiać w trakcie, gdy gra będzie już w fazie beta testów. Tak więc skupiłem się teraz na Questach i NPC. Na razie tych pierwszych jeszcze nie ma, chociaż częściowo już mam pod to przygotowane skrypty, ale zaczynają się pojawiać NPC, których mogę sobie konfigurować w edytorze map. Wkrótce dorobię też dla nich znaczniki do ścieżek, więc do Alebry znów wróci życie, jak za czasów Almory Online. Co prawda w mieście zmieni się nieco lokacja budynków (głównie tawerny), ale starych kolegów znajdziecie bez problemu – wciąż będzie można usłyszeć słynne „Leave me alone” albo „hehehe” od odpowiednich NPCów. W grze zmieniło się menu (prawdopodobnie już ostatecznie, pojawią się tylko różne dodatkowe ozdobniki), wkrótce zacznie pojawiać się GUI (ponieważ atakowanie wszystkimi 3 rodzajami broni już działa, więc najwyższy czas dodać wyświetlanie magii, czy używanie itemów). Udało mi się też nieco poprawić AI, chociaż to wciąż nie to, co chciałbym uzyskać (przejście za plecami NPCa dosłownie ocierając się o niego, powinno jednak wywołać jego zainteresowanie…).
Z innych rzeczy: parę dni temu dla oderwania się na chwilę, testowałem stary prototyp Almory (Triberian) na iPadzie 2. Niestety, spora część rzeczy nie działała (iPad nie obsługuje wczytywania plików luzem z dysku, muszą być wkompilowane w grę), więc wywaliłem co zbędne aby nie przedłużać testu i z samą trawą i grafiką bohatera, zrobiłem proste dotykowe poruszanie (palec – chodzenie, dwa palce – atak). Absolutnie nie myślcie, że pracuję obecnie nad wersją na iPada – tą zajmę się dopiero gdy gra wyjdzie na PC – na podstawie waszych opinii będzie można jeszcze zmienić to i owo. Bowiem to wersję na iPada zakładam jako tą, która przyniesie większy sukces finansowy dla mnie i Borka.






















W kolejnym odcinku naszej niekończącej się opowieści zwanej Almorą wciąż nie ujawniam daty premiery, ale mam kilka informacji które na pewno są bardziej na plus niż na minus.
