Dziś trochę nietypowy wpis, bo nie będzie dotyczył ani nowych narzędzi które stworzyłem, ani postępów w grze (ale o tym też wkrótce napiszę) – a inspiracji które czerpałem i czerpię przy tworzeniu Almory. Zaznaczam, że to tylko moje własne inspiracje, ale może Borka też natchnie któregoś dnia do napisania podobnego wpisu (np. o Aliensach czy też o Almorze).

Z racji, że poza PC dużo grywam na konsolach, kilka gier które wspomnę będzie stricte konsolowych.

Diablo2Myślę, że takim pierwszym natchnieniem które pewnie i wam przyszło do głowy jest Diablo. Kto grał, zapewne zauważył podobieństwa w Almorze. Chociażby atrybuty przedmiotów, które posiadały jak w Diablo min. i max. wartości dla damage itp. Nie znaczy to jednak, że zgapiliśmy rozwiązania z Diablo – po prostu jest to najbardziej znany PCtowy RPG, ale kto grał w inne, wie, że po prostu ten gatunek tak ma i takie rozwiązania były są i będą w większości gier. Oczywiście czasem coś przyjdzie do głowy w trakcie kolejnej sesji, a że ostatnio kupiłem Diablo 3 na konsole, to pomysłów jakby więcej. Nie mniej traktuję to na zasadzie – „hm, fajne, ale w Almorze zrobimy to inaczej”. Np. nowe inventory w Almorze Origins będzie miało kształt koła, podobnie jak w konsolowym Diablo 3, ale tam zrobiono to z innego powodu (obsługa pada) – ja zrobiłem to, bo koło można fajnie animować – a na iPadzie ikony będą dalej od siebie dzięki takiemu zabiegowi i łatwiej będzie się „wklikać” palcem. Jedną z rzeczy której do tej pory nie było, ale mam nadzieję się pojawi i może się właśnie skojarzyć z Diablo, są poziomy przeciwników – podział na normalne, unikalne, elitarne itp. jest dość ciekawy – zresztą moim zdaniem to trochę nudne gdy każdy np. Snake w grze ma tyle samo HP. W Almorze Origins na pewno będą występować te same potwory na różnych poziomach i posiadające nawet różne ataki zależnie od levelu – nie będzie już 100% identycznych przeciwników jednego gatunku całą grę. No i dungeony. Co prawda raczej nie będę tracił czasu na randomowo generowane lochy (chociaż może po premierze jako update), ale na pewno pojawi się ich więcej niż w AO 0.7.6 – może nawet kilkadziesiąt. Diablo ma też jedną fajną rzecz, która ma największy wpływ na Almorę – jak pogram, to zawsze mam ochotę się zabrać za programowanie i kończenie gry ;)

Wiedzmin2Kolejna gra po której ogarnianiu zawsze nabieram ochoty na zabawę z Almorą i w jakimś stopniu jest też inspiracją, nie tyle nawet do rozwiązań technicznych co ogólnie natchnieniem na to, że RPGi pografią być naprawdę fajne jest Wiedźmin. Owszem gra w 3D, więc różniąca się znacząco od Almory, do tego w świetnym świecie stworzonym przez Sapkowskiego. Jest jednak coś co bardzo mi się w tej grze podoba – to jej słowiańskość. Nie w sensie pochodzenia, a w sensie stylu. To RPG który ma własny klimat, to co wielu z was tak pokochało w Almorze Online. No i ta fabuła. To jedna z tych rzeczy które chciałbym mieć w dobrym RPGu – fajna, trzymająca się kupy fabuła z mnóstwem dialogów. Nie wiem tylko czy takie rozwiązanie pasowałoby do Almory – raczej nie chcę żebyście się zaklikali na śmierć czytając dialogi, więc pewnie będą to jakieś krótkie scenki nie dłuższe niż ten akapit. Ale na pewno będzie sporo questów i nawet spróbuję je trochę zrandomizować, żeby niektóre parametry dobierało losowo w każdej nowej grze.

FF12Czas na konsolowe rozwiązanie. Final Fantasy – chociaż całą serię uwielbiam i ogólnie chciałbym zrobić kiedyś grę w stylu jRPG (trochę do tego co mi się marzy zbliża się TeeGee ze swoim Bonfire), to jednak sporo elementów jest tutaj typowych dla gier turowych, więc do Almory nie pasują absolutnie, ale to nie znaczy, że nic nie powoduje inspiracji. Ze wszystkich części w które grałem (Tactics, VIII, IX, XII i XIII) to chyba dwunastka podoba mi się najbardziej – świat Ivalice tam przedstawiony jest dość spójny i jako jeden z niewielu pojawia się w jeszcze innych grach z serii. Jedną z tych rzeczy która podobała mi się w 12 były questy z polowaniem – w mieście dostawaliśmy zlecenie, a potem trzeba było znaleźć przeciwnika – niby proste, ale czasem nie było dokładnie wiadomo gdzie go znajdziemy, czasem najpierw trzeba było znaleźć sposób na zwabienie go. Tacy przeciwnicy praktycznie zawsze byli też mutacją znanego wcześniej przeciwnika – ot wyobraźmy sobie Buga z Almory, ale  z niebieskim futrem. Polowania na zlecenie to coś co w Almorze na pewno sie znajdzie. Możecie potraktować to też jako sub-bossów. No i pojawią się też nowe rodzaje infekcji – poza poison np. confuse (postać może nagle atakować w inną stronę), freeze/petrify czy (chociaż tego nie jestem pewien) doom – czar który odlicza sekundy do śmierci i albo użyjesz antidotum, albo koniec gry. Ostatnie rozwiązanie to na pewno ryzykowne posunięcie i być może dodam je dopiero w update po wydaniu gry, jako opcjonalne – żeby nie zepsuć jakości rozgrywki. Dla serii FF jest tez inna charakterystyczna rzecz – przyzywanie summonów/GFów/esperów – boskich postaci które wspierają gracza i atakują przeciwników. Rozwiązanie znów trochę trudne do przeforsowania w Almorze, ale dla czego nie zrobić czarów które np. na 2-3 sekundy tworzą dookoła przeciwnika stado Bugów, Snakeów czy Wolfów i zadają mu atak? Czy musi być tylko ogień itp.? Myślę, że to ciekawe rozwiązanie. Inne o którym myślałem przy tej okazji, to zmiana postaci w przeciwnika – np. gralibyśmy Infinity Spiderem przez jakiś czas, dzięki specjalnym czarom.